
00:00:16:Bracie, nie bij go. Prosz!
00:00:23:Kto kaza ci to zrobi?
00:00:27:Mw!
00:00:28:Mw albo ci zabij!
00:00:31:Mw!
00:00:34:Mangal! Mangal!  | - Wuju, nie wtrcaj si.
00:00:36:Posuchaj. Ten dra zadzwoni!
00:00:38:Zniszczy lub mojej siostry. | - Nie!
00:00:41:Powiedzia tylko, e... | - Posuchaj mnie!
00:00:43:On nie mwi. Jest niemow.
00:00:57:Jest niemow, jak nasza Shruti.
00:01:02:W nocy, kto rzuci we mnie tym listem.
00:01:05:Porwa go i ucieka, eby mi dokuczy.
00:01:30:Odwoali lub z powodu anonimowego telefonu.
00:01:35:Niewane, czy uwierzyli w telefon.
00:01:39:Jeli przekaemy im nasz agencj eksportu i podry...
00:01:42:...wtedy zgadzaj si na lub.
00:01:46:Wic... zgodzie si na ich warunki?
00:01:49:Tak, zgodziem si.
00:01:50:Powiedziaem, e dam wszystko, o co poprosz.
00:01:54:Poza moj siostr.
00:02:01:Co ci ludzie sobie myl?
00:02:03:Czy moja siostra jest dla mnie ciarem?
00:02:06:ebym j tak poprostu wyrzuca!
00:02:15:Nie martwi si o pienidze.
00:02:18:Chc, eby dostaa mczyzn...
00:02:21:...ktry bdzie kocha ciebie, a nie twoje bogactwo.
00:02:24:Gdziekolwiek jest na wiecie, znajd go i przyprowadz.
00:02:29:I dam mu wszystko, o co poprosi.
00:02:32:Nawet moje ycie.  | - Mangal!
00:02:38:Dlaczego si martwisz, Mangal?
00:02:41:Wystawiem namiot z okazji lubu.
00:02:44:lub odbdzie si tylko w tym namiocie.
00:02:47:Tak, wuju.
00:02:49:Wybacz mi. Nie wiedziaam, e sprawy tak si potocz.
00:02:54:Ale ja wiedziaem.
00:02:56:Po pierwszym ciosie tego kulturysty zrozumiaem...
00:02:58:...e bd w takim stanie.
00:03:00:Teraz nie byoby rozsdne, eby tu zosta.
00:03:02:Musisz std wyjecha jeszcze dzi.
00:03:05:Mam wyjecha? Dokd?
00:03:07:Dokdkolwiek. Jeli chcesz pienidzy, dam ci.
00:03:10:Ile mi dasz?
00:03:13:Wystarczy 500?  | - Co! 500?
00:03:18:Ten kulturysta uderzy mnie przynajmniej | 400 czy 500 razy, jak Jackie Chan.
00:03:22:I za to tylko 500?
00:03:23:Nawet jak rowerzysta ci potrci, dostajesz wicej ni 500.
00:03:27:Wic ile chcesz, eby si wynie?
00:03:32:13,90,000.  | - To wszystko!
00:03:35:Tylko tyle? To bardzo mao.
00:03:37:Och! Naprawd?
00:03:40:Wic dam ci 15 lakhs?  | - Co!
00:03:44:Wtedy umowa stoi. | Absolutnie.
00:03:46:Hej! Nie bd taki mdry!
00:03:49:Jeli brat dowie si, e umiesz mwi...
00:03:52:...zbije ci nie jak Jackie Chan, | ale jak Mike Tyson.
00:03:55:Dlatego mwi ci, eby std znikn.
00:03:57:Zrozumiae?
00:03:58:Jutro rano nie chc ci tu widzie!
00:04:01:Hej, mdralo! Czekaj!
00:04:09:Za kogo si uwaasz?
00:04:11:Grozisz mi?
00:04:13:List, ktry napisaa jest wci w rkach tego kulturysty.
00:04:16:A tutaj wszyscy wiedz, e przyjechaem kilka dni temu.
00:04:19:Nie znam Gujarati.
00:04:20:I po co chciabym zniszczy jej lub?
00:04:23:Jestem jej kochankiem?  | - Hej!  | - Hej, ty!
00:04:26:Nie zo si!
00:04:27:eby udowodni, e pismo w licie jest twoje musz tylko...
00:04:32:...powiedzie mu, eby porwna twoje pismo w listem.
00:04:34:Potem ty bdziesz odpowiada.
00:04:36:Jeli si zdenerwuj, powiem im te, e bya zazdrosna...
00:04:39:...bo myleli tylko o jej lubie, a nie o twoim.
00:04:41:I wtedy zaczn nawet podejrzewa, e to przez ciebie...
00:04:43:...odwoano wczeniejszy lub.
00:04:45:I jeli przez przypadek otworz usta, bdziesz stracona!
00:04:54:Dobranoc!
00:05:02:Gundya-bhau, stj!  | - Dlaczego mam si zatrzyma?
00:05:04:Przyszedem si bi.
00:05:06:Bi?  | - Ten dra uderzy mojego bratanka? | Ten gupek!
00:05:09:Gundya, nie bd gupi.
00:05:11:Jeli dowiedz si, e ci powiedziaem...
00:05:12:...bd musia zrezygnowa z pracy.
00:05:14:Po prostu zrezygnuj z pracy u niego!
00:05:16:Ja ci dam prac.
00:05:17:Przyjd jutro na moj d.  |  - Co bd robi na odzi?
00:05:20:Zmieni ci w straszydo, | wsadz w ciebie...
00:05:22:...elazny prt i nawet wrony nie bd przeszkadza rybom.
00:05:26:To wy zbilicie mojego bratanka, prawda?
00:05:28:Dopki nie rozwiemy tej sprawy...
00:05:30:...nie ruszam si std.  |  - Nie, nie. Id!
00:05:32:Wya!  |  - Wyszed.  |  - Ty, Gujarati!
00:05:36:Ty, Gujarati!
00:05:39:Widzisz, bracie Gundya, | popenilimy bd.
00:05:44:Popenilicie bd?
00:05:45:Czy to jest odpowied?
00:05:46:Bezlitonie pobilicie niem i guch osob...
00:05:48:... i mwisz, e to po prostu bd.
00:05:50:Uspokj si!  | - Bierz ap!
00:05:55:Zrb jedn rzecz.
00:05:58:Zabierz ze sob swojego bratanka. | Potem dasz mi pienidze.
00:06:01:Nie!
00:06:02:Dae sowo. | Dotrzymaj go!
00:06:04:Nie zmieniaj kolorw, jak kameleon.  |  - Co powiedziae?
00:06:07:e dopki nie oddam ci pienidzy...
00:06:09:...nie pucisz ich.  |  - Powiedziae tak, czy nie?
00:06:11:Wic dopki nie oddam ci pienidzy...
00:06:13:...nie wypuszczaj go, nawet go nie chc.
00:06:15:Posuchaj...  | - Hej! Nie wtrcaj si do dyskusji.
00:06:18:Tak! Sprawa pienidzy to co innego. | Zrozumiae?
00:06:22:Ale to... e tak strasznie go pobilicie. | Ureguluj te dugi!
00:06:27:Ciszej, ciszej.
00:06:29:Mangal jest w rodku.  | - Nie boj si adnego Mangala (Mars) ani Shani (Saturn)!
00:06:32:Jestem synem Kharwara!
00:06:34:Kiedy syn rybaka pacze...
00:06:36:...wiesz, co mwi mu matka?
00:06:38:Id spa, id spa. | Bo inaczej przyjdzie Gundya.
00:06:40:Id spa!  |  - Wiele razy to syszaem!
00:06:42:Widziae, nawet on o tym sysza.
00:06:44:Woaj twojego Mangala albo kimkolwiek jest!
00:06:46:Nawet go nie oszczdz! Woaj go!
00:06:48:Draniu! Hej, mwiem, eby mnie nie dotyka. | Nie mwiem!
00:06:53:Cokolwiek si stao, stao si niewiadomie. | - Zrozumiaem, sir.
00:06:56:Cokolwiek zrobiem, byo bdem.
00:06:58:Ju za to odpokutowaem.
00:07:01:Zawoaj go!  | - Kanhaiya!
00:07:04:Daem mu prac.
00:07:08:20,000 wypaty. Dobrze?
00:07:12:Jeli nastpnym razem otworzysz usta, to...
00:07:29:20,000.
00:07:33:Pilnuj ich.
00:07:34:Nie wypuszczaj ich nigdzie. OK?
00:07:37:Ja... przyjd pierwszego, | zabior je i pjd. OK?
00:07:45:Tak. OK!
00:07:51:Zodziej!
00:07:54:Chcesz ukra elazko?
00:07:57:Nie, nie.
00:07:58:Jeli mnie z tym zapi, zrobi za mnie Jabba jak ty.
00:08:06:elazko zniknie!
00:08:14:Straciem 18 crores | w interesie mydlanym.
00:08:17:Widzisz, nikt nie powinien o tym wiedzie.  | - OK.
00:08:33:Dostae pienidze? | - Nie, nie dostaem.
00:08:36:Wic po co przyszede z t smutn min?
00:08:39:Jeste bezuyteczny od pierwszego zlecenia!
00:08:41:Nie umiesz odebra pienidzy?
00:08:43:Kiedy zobowizaem go...
00:08:45:...do cigania pienidzy od mieszkacw wioski...
00:08:47:...tylko ja zrozumiaem, e ta firma bdzie stracona.
00:08:51:Kryjc to przed Mangalem, ukradkiem | daem ci tyle pienidzy.
00:08:55:A ty mnie tylko rujnujesz.
00:08:57:Co mam panu powiedzie, Seth-ji?
00:08:59:Ten Jeetu by tak sprytny, | e wszyscy wpadli w jego puapk.
00:09:01:Nawet ja w ni wpadem.
00:09:02:Ale pienidze znikny, prawda!
00:09:03:Mwie, e si utopi...
00:09:05:...i dostaniesz pienidze z ubezpieczenia.
00:09:07:Co si z tym stao?
00:09:09:Jego ojciec mwi, e ciao nie zostao jeszcze znalezione.
00:09:11:Dlatego ludzie od ubezpieczenia nie dali jeszcze pienidzy.
00:09:13:Kamstwo! Jego ojciec opowiada bzdury!  |  - Jego ojciec musia zabra wszystkie pienidze!
00:09:16:Id i zap jego ojca za gardo...
00:09:18:...i po tym szybko odzyskamy pienidze.
00:09:20:To nie taka wielka sprawa zapa go za gardo.
00:09:22:Ludzie sprawili, e jest w gorszej kondycji.
00:09:24:Zdjli mu przepask z bioder | na rodku targu.
00:09:25:Rzucali kamieniami w jego dom.
00:09:27:Teraz ludzie mwi, e jeli nie zwrci pienidzy...
00:09:29:...spal jego dom.
00:09:31:To jest waciwe zachowanie!  |  - Tak odzyskuje si pienidze!
00:09:33:Tak czowiek odzyskuje pienidze!  |  - To jest prawdziwy Hindus.
00:09:36:Masz rachunki?  | - Tak, tu sa rachunki. Prosz.
00:09:43:Chwil.
00:09:46:Ten Jeet naprawd sprawi, e wiod ndzne ycie.
00:09:48:Sir! Ty, czowieku w przepasce na biodrach!
00:09:50:Suchaj! Jestem crk Prabhat Singh Chauhan. Meenakshi.
00:09:54:Znasz chopaka o imieniu Jeet?
00:09:56:Tak, co si stao? | - Znasz go dobrze?
00:09:58:Znam go bardzo dobrze.
00:10:00:By oszustem pierwszej klasy!
00:10:02:Bra pienidze i znika.
00:10:04:Teraz, kiedy nie yje | nawet jego ciao nas oszukuje.
00:10:06:Nawet ono znikno.
00:10:08:Dopki nie znajdziemy jego ciaa | nie mog spa w spokoju.
00:10:11:Masz jakie jego zdjcie?
00:10:13:Gdziekolwiek moglibymy znale jego ciao...
00:10:15:...do uznania tego za dowd | zawsze mam jego zdjcie przy sobie.
00:10:19:Popatrz.
00:10:23:Oszuka ca wie.
00:10:25:Nie jest godzien zaufania.
00:10:27:Mwi tylko kamstwa, | jedno po drugim.
00:10:29:I nie jest zwizany z Gundya- bhau.
00:10:31:Jego ojciec jest dyrektorem szkoy.  |  - I nawet jego nie oszczdzi!
00:10:34:Przez niego ycie caej rodziny stao sie trudne.
00:10:41:'Co robicie? '
00:10:43:'Jeli nie zapacisz w terminie | tylko to si stanie! '
00:10:45:'Zostawcie mnie! '
00:10:51:Zawsze kiedy jest pilna praca w biurze...
00:10:53:...ludzie robi sobie wolne w tym wanie dniu!
00:10:56:Jeli te pienidze nie dotr do pana Mehta...
00:10:58:...do 5 wieczorem | bdzie strasznie.
00:11:00:Patrz na te pienidze.
00:11:04:Pita. Pita. Pan Mehta... | Mehta. Czapka.
00:11:10:Powinny do niego dotrze.
00:11:12:Albo wszystko pjdzie le. | Zrozumiae?
00:11:17:Hej! Nauczyem si tego.
00:11:19:To bardzo proste.
00:11:21:We to. Policz szybko.Sprawd, czy jest w porzdku. I chod.
00:11:43:Bracie, ojciec jeszcze nie przyszed.
00:11:50:Znajdziemy go. | Nie martwcie si.
00:11:52:Wuj przyjdzie.
00:11:53:Wzili duo pienidzy i poszli.
00:11:55:I razem z nimi jest te ten chopak.
00:11:57:Siostrzeniec Gundya-bhau, | jeli co zrobi...  | - Nie.
00:11:59:Ten chopak nie moe zrobi nic takiego.
00:12:01:Wiem, e jest oszustem pierwszej klasy.
00:12:03:Na pewno nas zdradzi.
00:12:05:Moe zrobi wszystko dla pienidzy, bracie. Wszystko.
00:12:08:Wiem, dlatego ci to mwi. | Zrb co szybko. Prosz!
00:12:11:Powiedz nam! Od kiedy on tu jest?
00:12:15:Co?
00:12:17:Czy kto tu dzwoni po tym, jak std wyszed?  | - Nie.
00:12:20:Szukalimy ich w wielu miejscach.
00:12:22:Ale nie mamy o nich adnych wieci.
00:12:24:Jest wiadomo z posterunku, sir.
00:12:27:Sir, aresztowalimy go. | Ale nic nie mwi.
00:12:31:Znalelimy t osob.
00:12:32:Ale nic nie mwi, | kiedy si go pyta.
00:12:34:Pjd i tylko go uderz | to zacznie mwi.
00:12:37:Chod!
00:12:55:Ojcze... ojcze... co ci si stao? | - Co si stao?
00:12:59:Wuju.  | - Jak to si stao?
00:13:01:Nic. Nic. Nie martwcie si.
00:13:04:Wszystko w porzdku?  | - Nie martw si. | W porzdku.
00:13:07:Mielimy may wypadek.
00:13:09:Dobrze, e Kanhaiya by ze mn.
00:13:12:Uratowa mnie.
00:13:13:Zabra mnie do szpitala.
00:13:15:Potem odda pienidze komu mia je odda...
00:13:17:...i te przyszed.
00:13:21:A potem poszed po lekarstwa.
00:13:23:Ale potem nie wrci.
00:13:26:Przyszed tutaj?
00:14:28:Kiedy nie wrcie pomylaam, e...
00:14:34:e naprawd uciekem z pienidzmi.
00:14:39:Syn nauczyciela Jaideva Prasada | nauczy si wszystkiego.
00:14:42:Ale nie nauczy si kra.
00:14:46:Nie wiem te, jak zdradza ludzi.
00:14:50:Gdybym wiedzia, nie bybym | dzisiaj w takim stanie.
00:14:56:Zanim ludzie spal mj dom... | bd musia tam pj.
00:15:00:Bo dostan pienidze z ubezpieczenia tylko...
00:15:04:...kiedy moje ciao tam dotrze.
00:15:09:Ale nie potrafi nawet chodzi i i tam sam.
00:15:14:Kto bdzie musia mnie podwie... | To znaczy moje ciao.
00:15:22:To byy moje drugie narodziny. | Bez mwienia i syszenia czegokolwiek.
00:15:28:Po prostu yem.
00:15:36:Ale teraz nadszed czas zakoczy nawet to ycie.
00:15:50:Spal je.
00:15:52:I to... co to za rachunek?
00:15:55:Ten rachunek... to rachunek | firmy finansw rybnych.
00:15:58:Zainwestowalimy 35 lakhs, wic jak...
00:16:03:...stracilimy 36 lakhs?
00:16:05:Widzisz, dalimy 35 lakhs ludziom, jako poyczk.
00:16:08:I eby odzyska pienidze | musielimy wyda 1 lakh.
00:16:14:Waciwie, eby odzyska pienidze...
00:16:16:...musiaem wiele razy i do szpitala.
00:16:19:I licz to wszystko | i mwi panu.
00:16:22:Och, nie!
00:16:23:Czuj, e zanim Mangal o tym si dowie...
00:16:26:...zamkn wszystkie interesy.
00:16:29:Nie ma problemu. Poinformujemy | brata Mangala.
00:16:32:I nie tylko o tych stratach.
00:16:34:Ale powiemy mu te | o wszystkich stratach w tym roku.
00:16:37:Co!
00:16:41:Tak. A ile musisz wzi od Sharma-ji?
00:16:47:Sharma!
00:16:49:Kim jest Sharma? Czym jest Sharma? | Skd jest Sharma?
00:16:51:Powiedz, znasz jakiego Sharma?
00:16:53:Tak... tak.
00:16:54:Nie, nie. Ktry Sharma?
00:16:56:Widzisz, nawet on nie zna Sharmy.  |  - Nie znam Sharmy.
00:16:59:Wic... skd wy znacie Sharm? | O czym mwicie?
00:17:02:Tak?
00:17:03:Wic spytamy o to brata Mangala.
00:17:05:Dziewczyny! Dziewczyny!
00:17:06:Posuchajcie mnie. Widzisz, moja droga.
00:17:09:Nie mw nic bratu Mangalowi.
00:17:13:To... Dam ci to, o co poprosisz.
00:17:19:Nie chc niczego.
00:17:20:Najpierw skocz te bezowocne interesy. | I pomyl o czym wielkim.
00:17:24:Pomyl.
00:17:26:Wiesz dlaczego kady interes brata Mangala tak dobrze si rozwija?
00:17:30:Bo zaczyna kady interes z rk Shruti.
00:17:34:Dlatego posuchaj mnie, ojcze.
00:17:36:I rozpocznij now firm z rk Shruti.
00:17:40:Ale... jak to?
00:17:41:Posuchaj mnie uwanie.
00:17:43:Daj teraz Shruti 13,90,000.
00:17:46:A w przyszym roku odda ci ca sum z odsetkami.
00:17:56:Daj. Daj. Daj pienidze.
00:17:58:Dajemy pienidze ludziom z zewntrz i tracimy na tym, prawda?
00:18:02:Tym razem damy jej szans.
00:18:04:I jeli bd straty, | to bd tylko w domu.
00:18:18:Hej Bandya!  | - Nie wiedziaem, e jestem taki przystojny.
00:18:22:Co masz do powiedzenia?  | - Zamknij si!
00:18:24:Nie woaymy ci tu, eby zobaczy, jaki jeste przystojny. Chod.
00:18:27:I trzymaj torb na dole.
00:18:28:Zrozumiae, co ci powiedziaymy, prawda?  | - Tak.
00:18:30:Co zrozumiae? | - eby trzyma torb na dole.
00:18:32:Dostaniesz!
00:18:33:To nie art! To bardzo odpowiedzialna praca.
00:18:36:Co? Trzymanie torby na dole?
00:18:47:Powiedz teraz. Co jest pierwsz rzecz, ktr zrobisz?
00:18:49:Najpierw wsid do wiejskiego autobusu.
00:18:51:Potem dam kierowcy 100 rupii.  |  - Kupi bilet wart 92 rupii.
00:18:54:Potem?  | - Potem wezm reszt.
00:18:56:Och! Potem?  | - Potem wysid na przystanku.
00:18:58:Po tym, jak wysid, zapytam o dom Javeda Prasada.
00:19:01:Nie Javed Prasad. Jaidev Prasad.
00:19:03:Tak, w porzdku. Reszt zrobi szybko.
00:19:06:Jak to?
00:19:07:Wszystko zapisaem na kartce i schowaem do kieszeni.
00:19:14:Tak, jak ma na imi syn nauczyciela?
00:19:16:Zmary Jeetu.
00:19:17:Nie musisz mwi, e nie yje.
00:19:19:Powiedz po prostu Jeetu. To wystarczy. | - Jeli wystarczy to dobrze.
00:19:21:Kim jeste?  | - Bandya. | - Jak jeste zwizany z Jeetu!
00:19:24:Jestem bardzo bliskim przyjacielem zmarego Jeetu.
00:19:27:Powiedz mi co. Jak wyglda ten zmary Jeetu?  | - Dlaczego?
00:19:30:Co masz zrobi?
00:19:31:Nie, jeli spotkam go w drodze dam mu torb.
00:19:33:Po co jecha tak daleko?
00:19:35:Jedziesz, czy nie? | - Dobrze. Pojad.
00:19:37:Hej! We torb i id.
00:19:39:Och! Ta torba jest bardzo zapominalska.
00:19:41:Gdziekolwiek j trzymam, tam zostaje.
00:19:43:Bd powana!
00:19:44:I suchaj!  | - Tak.
00:19:45:Nie wracaj dopki nie dasz torby, jak oswojony pies.
00:19:48:Zbierz tyle informacji o Jeetu...
00:19:50:...ile moesz i przyjd.
00:19:55:Wya!
00:19:57:Hej, wya!
00:20:00:Dawaj pienidze!
00:20:02:Odsucie si! Odsucie si!
00:20:04:Nie oszczdzajcie go!
00:20:08:Zamnijcie si!
00:20:09:Co to jest? Daj pienidze! Daj pienidze!
00:20:11:Czy to dom Jeet, ktry nie yje?
00:20:13:Tak. O co chodzi?
00:20:16:Kto z was jest ojcem Jeetu, ktry nie yje?
00:20:19:Dlaczego? O co chodzi?
00:20:23:Wic ty jeste Jaidev Prasad?  | - Tak.
00:20:26:Czego chcesz?
00:20:27:Szef firmy All and Soul mnie przysa.
00:20:29:Czyli partner | Jeetu, ktry nie yje.
00:20:32:Chodzi o pienidze, prawda? | - Tak, tak. Skd wiesz?
00:20:35:Wic te id i sta w tumie.
00:20:37:Zebrali si, eby spali dom.  | - Co!
00:20:39:Spali dom?  | - Tak, id i sta z nimi.
00:20:42:Potem wszyscy razem nas spalicie.
00:20:44:Jeli to spaci wasze poyczki, to w porzdku.
00:20:47:Ale prawda jest taka, e nie mam nawet centa, eby wam da.
00:20:52:I nie mam nawet odwagi, eby popeni samobjstwo.
00:20:55:Moecie robi, co chcecie. Dalej!
00:20:59:Na d! Na d!
00:21:02:Wczenie rano przyszede z torb prosi o pienidze.
00:21:04:Dlaczego masz tak ma torb.  |  - Dlaczego nie masz wielkiej ciarwki?
00:21:06:Hej ty! Id! Jak ty przyszlimy po pienidze.
00:21:08:Nie jestemy gupcami!
00:21:09:Nie przyszedem zabra pienidze, ale je da. S w tej torbie.
00:21:13:Co!  | - Mwi, e w torbie s pienidze.
00:21:16:Co powiedziae? - e przyszedem da pienidze.
00:21:22:Komu?  | - Tobie.
00:21:24:Mwisz, e przyszede, eby da mu pienidze.
00:21:27:Mwiem po chisku?
00:21:29:Nie, syszaem co innego.
00:21:30:Waciwie Master-ji, | firma zacza traci.
00:21:34:Nadal przynosi korzyci.
00:21:35:Wic cz korzyci nalecych do | Jeetu, ktry nie yje jest w tej torbie.
00:21:39:Ile?
00:21:40:Nawet nie wiem ile. Poproszono mnie, ebym to tu dostarczy.
00:21:43:Wic otwrz, gupcze! | Dlaczego stoisz?
00:21:45:Otwrz! Zobaczmy.
00:21:58:Po co to zrobia?
00:22:03:Powiedziaa, eby to wysa. Wic wysaam.
00:22:07:Kiedy miaem kopot, | przypominaem sobie o Bogu.
00:22:13:Prosiem o wiele rzeczy. | Ale nigdy mnie nie sucha.
00:22:20:Potem zaczem myle, | e On nie istnieje.
00:22:23:Ale dzisiaj Go widziaem.
00:22:28:Pozwl mi podzikowa ci.
00:22:44:Pozdrowienia.
00:22:45:Mohan... to jest dom Mohan Rao-ji, prawda?
00:22:48:Tak. Dlaczego?
00:22:51:Pomylaem, eby go zobaczy i odej.
00:22:55:Jestem Mohan Rao.
00:22:56:Widziae mnie. Teraz id. | - OK. Dzikuj.
00:23:07:O co chodzi?
00:23:09:Jeetu, ktry nie yje, Jestem jego | bardzo bliskim przyjacielem.  | - Co?
00:23:12:Mwi, e jestem bardzo bliskim przyjacielem | zamrego Jeetu.  | - Co?
00:23:16:To znaczy byem.
00:23:17:To znaczy... jestem... jestem.
00:23:22:O czym ty mwisz? Gupcze, | zwariowae?
00:23:25:Co masz do zrobienia?
00:23:26:Ludzie mwi, e to dom | tej dziewczyny Poojy, ktra...
00:23:29:...miaa wyj za | Jeetu, ktry nie yje.
00:23:30:Zamknij si!
00:23:31:Ostrzegam ci przed wymawianiem | jego imienia w tym domu!
00:23:34:OK. Dobrze. Nie bd wymienia jego imienia.
00:23:37:Mog si z ni zobaczy? | - Nie mieszka tutaj!
00:23:40:Jeli chcesz si z ni spotka, | id do domu jej ma.
00:23:43:Do domu ma?   | - Tak, ma!
00:23:46:M! M! Co za bzdury!
00:23:50:Co jeszcze?
00:23:52:Jeli zapytasz o co jeszcze | o nim, to...
00:23:55:Id std!
00:23:58:Och, Boe!
00:24:04:Hej! To on!
00:24:10:Kto to?
00:24:15:O co pytae?
00:24:17:Kto to?
00:24:20:Jak jeste zwizany z Jeetu?
00:24:27:Nie wiesz kim jest?
00:24:32:Wyjani ci!
00:24:37:Draniu! Demonie!
00:24:43:Rybia o!
00:24:44:Zadrajca! Utrzymywae | swoj przyja bardzo dobrze!
00:24:49:Tak bardzo mnie oszukae!
00:24:51:Kretyn, ocaliem ci ycie, | moge mi przynajmniej co powiedzie.
00:24:55:Powiedz mi co. | Chc usysze, jak mwisz.
00:24:57:I pamitaj.
00:24:58:Jeli mog ci ocali ycie, | mog ci zmusi do mwienia.
00:25:02:Mw, kretynie! Mw!
00:25:05:Prosz wybacz mi, kolego.
00:25:14:OK, posuchaj. Posuchaj. Sekunda. | - To nie w porzdku.
00:25:16:Zrozum mj problem.
00:25:17:O co chodzi?
00:25:19:Wszystkiego si dowiedziaem.
00:25:21:Uyem mzgu | i wszystkiego si dowiedziaem.
00:25:23:On umie mwi.  | - Dobrze. Zostaw to. | - Zostawiem.
00:25:27:Chcesz uy mojego mzgu | i czego si dowiedzie?  | - Tak.
00:25:30:Razem z mzgiem | uyj te troch myda.
00:25:32:Ubrania s na zewntrz, | id, wypierz je i wr.
00:25:38:I co? M! | Jaki m!
00:25:41:Tak powiedzia i zacz si kci.
00:25:44:Jasne jest, e relacje midzy...
00:25:45:...teciem i ziciem nie s przyjemne.
00:25:48:Wuj jest bardzo porywczy.
00:25:51:OK, dobrze, e Pooja wysza za m.
00:25:55:Nawet ja modliem si o to samo.
00:25:58:Gdziekolwiek jest, musi by szczliwa.
00:26:00:To mi wystarczy.
00:26:02:Widziae zdjcie jej ma?
00:26:05:Zdjcie?
00:26:07:Bl po zobaczeniu jednego zdjcia jeszcze nie przeszed.
00:26:11:Cicho, gupcze!
00:26:12:Twoja przyja jest trudna do wytrzymania.
00:26:14:Halo!
00:26:16:Pyta, czy wszystkie twoje problemy zostay rozwizane.
00:26:19:Czemu nie pjdziesz do swojej wioski, |spotkasz si ze wszystkimi i wrcisz?
00:26:24:Nie.
00:26:26:Pooja zawsze czekaa, by za mnie wyj.
00:26:30:Wyrzdziem jej krzywd.
00:26:32:Nie chc wicej by niesprawiedliwy.
00:26:35:Jest dzi zamna, bo mylaa, e nie yj.
00:26:38:Jeli wrc, a ona zobaczy...
00:26:41:...e yj, nie bdzie moga tego znie.
00:26:46:Jej uoone ycie zostanie zrujnowane.
00:26:49:Dlatego zdecydowaem, e nigdy nie wrc do wioski.
00:26:55:Nigdy.
00:27:05:Wic zdecydowae, e tu zostaniesz?
00:27:08:Tak. Myl, e naucz si...
00:27:10:...troch Gujarati i zostan tutaj z wami.
00:27:13:Tak? Wic masz tyle odwagi? | - Tak.
00:27:17:Wic mam j za ciebie wyda za m? | - Tak.
00:27:23:Mwi prawd. | Ona naprawd bardzo ci lubi.
00:27:26:Lubisz j, czy nie?
00:27:29:Nie, nie.
00:27:30:Nie, nie.
00:27:31:Powiedz mi, czy j lubisz? | - Nie, nie.
00:27:37:To znaczy, e jej nie lubisz?
00:27:39:Nie, nie chodzi o to, e jej nie lubi.
00:27:43:Lubi j.  | - OK. | Wic takie s uczucia Romea!
00:27:49:Mdry Charlie!
00:27:51:Nie, nie tak.
00:27:52:artowaycie, wic ja te artowaem.
00:27:57:Nie dam si atwo zapa.
00:28:00:Hej!
00:28:01:Olepe bdc niemym i guchym?
00:28:03:Przepraszam, kolego! Nie widziaem. | Teraz twj ojciec wypierze te ubrania?
00:28:05:To pomyka. | - Zabij ci. Przepraszam.
00:28:11:Wszystkie poyczki zacignite przez mojego syna zostay spacone.
00:28:18:Speni wszystkie obietnice, ktre zoy.
00:28:25:Nie mg speni jednej obietnicy zoonej tobie.
00:28:30:Co bdziesz robi zostajc tutaj?
00:28:33:Przed tob cae ycie.
00:28:37:To tylko sprawa jednego 'Mangalsutra'...
00:28:40:...ktrego nie zawiza mi na szyi.
00:28:44:Ale zawsze byam mu przeznaczona. | Od dziecistwa.
00:28:51:Co byo, to byo.
00:28:54:Zapomnij o wszystkim.
00:28:55:Nie chodzi o to, e nie prbowaam.
00:28:58:Ale to jest po prostu niemoliwe.
00:29:01:Dusza moe odej z tego ciaa, | ale nie wspomnienia o Jeetu.
00:29:06:Kochanie, masz prawo do ycia wasnym yciem.
00:29:09:Daj mi przynajmniej prawo do ycia jako wdowa po Jeetu.
00:29:16:Moja rado ley w byciu wdow po Jeetu.
00:29:57:Dranisz si ze mn?
00:30:08:Zakochao si... zakochao si.
00:30:16:Zakochao si... zakochao si.
00:30:19:To serce si w tobie zakochao.
00:30:21:O, ukochany! O, ukochany!
00:30:31:Bardzo adnie to napisaa.
00:30:33:Ale dla kogo to?
00:30:37:Dla mnie?
00:30:39:Dobrze. Przynajmniej pomogem ci w pisaniu poezji.
00:30:42:Tak przy okazji, jak to tak nagle stao si twoim hobby?
00:30:52:Jele?
00:30:55:Nie.
00:30:56:Suchaj...
00:31:01:Nazwaa mnie map?
00:31:07:Nie, nie.
00:31:20:O co chodzi?
00:31:22:Jeli ci co poka, powiesz mi co to jest?
00:31:28:Co chcesz pokaza?
00:31:39:Dostaniesz!
00:31:41:Bye bity tyle razy...  |  - ...nie wrcie na dobr drog.
00:31:43:Jeli jeszcze raz to zrobisz, oberwiesz.
00:31:45:Zapamitaj to!
00:31:46:Gupcze!
00:33:28:Zakochao si... zakochao si.
00:33:32:To serce si w tobie zakochao.
00:33:35:O, ukochana! O, ukochana!
00:33:40:Zostaem oczarowany... | Zostaem oczarowany.
00:33:44:Twj wdzik mnie oczarowa.
00:33:48:O, ukochana! O, ukochana!
00:33:53:Kiedy ci pierwszy raz zobaczyem.
00:33:58:Straciem zmysy | i nie wiedziaem, gdzie jestem.
00:34:03:Zakochao si... zakochao si.
00:34:06:To serce si w tobie zakochao.
00:34:10:O, ukochany! O, ukochany!
00:34:15:Zostaam oczarowana... | Zostaam oczarowana.
00:34:19:Twj wdzik mnie oczarowa.
00:34:24:O, ukochany! O, ukochany!
00:34:53:Nigdy nie sdziem, e to si kiedy zdarzy.
00:34:58:Znajd kochank z moich snw.
00:35:02:Teraz nawet ciernie wydaj mi si pkami kwiatw.
00:35:06:To pragnienie pojawio si w moim sercu.
00:35:11:Zakochao si... zakochao si.
00:35:14:To serce si w tobie zakochao.
00:35:18:O, ukochany! O, ukochany!
00:35:47:Jaki efekt miay te pragnienia?
00:35:51:Gdziekolwiek spojrz, widz tylko ciebie, kochana.
00:35:55:Moje milczenie stao si osobnym jzykiem.
00:35:59:Mj zapa sta si teraz sag.
00:36:04:Zakochao si... zakochao si.
00:36:08:To serce si w tobie zakochao.
00:36:11:O, ukochany! O, ukochany!
00:36:16:Zostaem oczarowany... | Zostaem oczarowany.
00:36:20:Twj wdzik mnie oczarowa.
00:36:24:O, ukochana! O, ukochana!
00:36:55:Wic o niczym nie wiesz?
00:36:59:Wiem, e Shruti co do niego czuje...
00:37:06:Ale Shruti nie zrobia nic zego.
00:37:09:Wiem, moja droga!
00:37:15:Jak jest zwizany z Gundya-bhau?
00:37:17:On... jest jego bratankiem.
00:37:25:Od ilu lat jest z tob?
00:37:29:Od 30 lat jest ze mn.
00:37:31:Wic ile musi mie lat? | - Musi mie 25, 26 lat.
00:37:34:Nie wicej.
00:37:37:Rachunki si nie zgadzaj, Gundya.
00:37:41:Ja... Ja si wystraszyem.
00:37:47:Gdy si przestrasz rachunki mi si myl.
00:37:51:Ale dlaczego kcisz si o jego wiek?
00:37:53:Ile chcesz, eby mia lat?
00:37:55:Zostaniemy przy tylu. | Tak bdzie dobrze, prawda?
00:37:57:Wymie tylko cyfr.
00:37:58:Chc wiedzie o nim wszystko.
00:38:02:O jego rodzicach, o jego rodzinie.
00:38:05:Nie, nie pytaj mnie o to.
00:38:08:Nie mog nic o tym powiedzie.
00:38:11:Jestem dla niego wszystkim. | Jego rodzicami, wszystkim.
00:38:14:Zrobi co zego?
00:38:17:Gundya, znasz moj siostr bardzo dobrze.
00:38:19:Przysyano jej wiele propozycji, | ale we wszystkich chodzio o jej bogactwo.
00:38:25:Kiedy dostan bogactwo, | ona bdzie dla nich tylko ciarem.
00:38:28:Chciabym, eby wysza za chopaka podobnego do niej.
00:38:31:eby adne z nich nie byo ciarem dla drugiego.
00:38:33:Powinni y szczliwie.
00:38:35:Moesz... mi pomc?
00:38:40:Masz racj. Ale gdzie znajdziesz takiego chopaka?
00:38:44:A ja nie znam adnego innego Gujarati | poza tob.
00:38:47:Masz jakiego chopaka na myli?  | - Tak.
00:38:51:Ale nie jest Gujarati. | Jest twoim bratankiem.
00:38:55:Dasz mi go?
00:38:56:Nie wierz w dyskryminacj Hindi...
00:38:58:...Marathi, Gujarati, | Bengali.
00:39:04:Masz na myli... maestwo.
00:39:09:Przemyl to. Potem daj mi zna.
00:39:25:Kim oni s, eby zaatwia moje maestwo bez pytania?
00:39:27:Twoim wujem.  | - Musi by twoim wujem.
00:39:29:To moje maestwo. | Powinni mnie przynajmniej zapyta.
00:39:31:Jeli ci spytaj, nie bdziesz mg tego usysze.
00:39:33:A jeli to usyszysz, nie moesz nawet mwi.  | - Wic!
00:39:36:Wic wszyscy razem podjlimy decyzj.  | - Bandya!
00:39:38:Nie rozumiesz sytuacji.
00:39:40:Co tu jest do rozumienia?
00:39:42:Jeli bdziesz cicho, to si oenisz.
00:39:44:A jeli otworzysz usta, umrzesz.
00:39:47:Ktry warunek wybierasz?
00:39:49:Sam zdecyduj! | - Bandya, posuchaj mnie...
00:39:55:Nie musisz myle.
00:39:57:To si nie moe sta.
00:40:01:Ten zwizek nie jest dla nas korzystny!
00:40:03:Kto wie, skd przyszed!
00:40:05:Tak dugo czekae i znalaze...
00:40:07:...'tego' chopaka dla twojej siostry?
00:40:10:Chciaem kogo, kto j rozumie i kocha.
00:40:14:O niczym innym nie mylaem.
00:40:16:Mio to nie wszystko.
00:40:18:Musi te y.
00:40:20:Nie moe mwi.
00:40:21:A czowiek, ktry ma si z ni oeni...  | ...nie mwi, ani nie syszy.
00:40:24:Wic jak bd y?
00:40:26:Umiem mwi, prawda?
00:40:27:Wic bd mwi za nich.
00:40:29:Mam uszy, ktre bd dla nich sucha.
00:40:32:Zwariowae?
00:40:34:Do tej pory, jeli kto popeni bd...
00:40:36:...karae go!
00:40:38:A inni to akceptowali. Nawet ja.
00:40:40:A dzisiaj ty popenisz bd.
00:40:42:Bdziesz aowa!
00:40:44:Pamitaj, co powiedziaem!
00:40:45:Bdziesz bardzo aowa!
00:40:47:Bd aowa, wuju.
00:40:48:Ale nie bd narzeka.
00:40:50:Cae bogactwo jest twoje, wuju.
00:40:52:Dam ci je.
00:40:54:Odejd z pustymi rkami.
00:40:56:Ale chc tylko, eby lub mojej siostry...
00:40:58:...odby si w tym namiocie.
00:41:02:Co?
00:41:04:Co powiedziae?
00:41:07:Co... powiedziae?
00:41:10:Tak po prostu zostawisz wszystkie wasnoci...
00:41:13:...na ktre sam zarobie!
00:41:16:Jaki sens maj te wasnoci?
00:41:20:Czy poza tob co w moim yciu ma znaczenie?
00:41:23:Nie chc tylko, eby zosta oszukany.
00:41:27:Moja crka nie powinna zosta oszukana.
00:41:29:Nie, wuju. Jestem pewien, e on nas nie oszuka.
00:41:37:Bracie!
00:41:47:Nie zasuguj na to, by nazywa ci bratem.
00:41:50:Bracie, do tej pory nic nie mwiem, ani nie syszaem.
00:41:56:Ale to bya moja bezsilno, bracie.
00:42:13:Wuju, to bya moja bezsilno.
00:42:17:Bezsilno?
00:42:18:Tylko w bezsilnoci czowiek moe dopuci si takiego czynu.
00:42:20:Zdradza... kamie... kradnie.
00:42:23:Znasz tego konsekwencje?
00:42:25:Bijcie go! Bijcie go!
00:42:48:Czekaj! Zostaw go! Czekaj!
00:42:51:Wiesz teraz, jaki jest naprawd?
00:42:53:Teraz, jeli chcesz wyda za niego swoj siostr, to prosz.
00:43:01:Dra!
00:43:04:Kiedy moja siostra powiedziaa, e ci lubi...
00:43:07:...czekaem, by usysze, jak nazywasz mnie bratem.
00:43:10:Ale teraz sysz to samo sowo z ust zdrajcy.
00:43:14:Dlaczego to zrobie? Dlaczego!
00:43:17:Wybacz mi, bracie.
00:43:18:Mam ci wybaczy!
00:43:22:Jestem gotw ci wybaczy oszukiwanie mnie.
00:43:25:Ale nigdy nie wybacz ci artowania z mojej siostry i oszukiwania jej.
00:43:31:Odtd nic nie powiesz.
00:43:33:Odsu si!
00:43:34:Nigdy nic nie powiesz.
00:43:36:Wystarczy!
00:43:37:Mog znie wszystko, ale nie to, e oskara si mnie o oszustwo.
00:43:40:Twoja siostra wie o mnie wszystko!
00:43:43:Niczego przed ni nie ukrywaem.
00:43:45:Waciwie ona wie o mnie wicej...
00:43:47:...ni ktokolwiek na tym wiecie.
00:43:58:Jeli masz racj i jeli ona oszukuje mnie tak, jak ty,
00:44:05:od dzisiejszego dnia nie mam siostry.
00:44:07:Nie, bracie. Nic jej nie zrobisz.
00:44:13:Nie ma w tym jej winy, bracie.
00:44:17:Dzisiaj bdziesz musia wysucha caej prawdy.
00:44:26:Shruti!
00:44:33:Co robia?
00:44:36:To nie twoja wina.
00:44:39:Kochanie, ocieramy zy kadej osoby wchodzcej na nasze schody.
00:44:43:Ty robia to samo.
00:44:45:Widzisz... widzisz, wszystko bdzie tak, jak zechcesz.
00:44:49:adne szczcie na tym wiecie nie jest dla mnie wiksze od twojego.
00:44:54:Nie, kochanie. Nie pacz.
00:44:59:Kochanie, Jeet wszystko nam powiedzia.
00:45:03:Jest bardzo miym czowiekiem.
00:45:05:Ufamy mu cakowicie.
00:45:07:Do dzisiaj musiae kama tyle razy.
00:45:10:Ale w kocu powiedziae prawd.
00:45:13:Wiem, e to prawda.
00:45:16:Ale od dzisiaj bdziesz musia...
00:45:18:...zapomnie o przeszoci i y z nami.
00:45:21:Nikt inny nie bdzie mia do ciebie prawa.  | - Tak.
00:45:25:Jeli zgadzasz si na to, co mwi...
00:45:27:...bdziesz musia obieca mi jeszcze jedn rzecz.
00:45:30:e nigdy nie opucisz Shruti.
00:45:33:Bdziesz z ni przez cae ycie.
00:45:35: t przysig tylko jeli jeste pewien swych intencji.
00:45:46:Nigdy nie opuszcz tego domu i Shruti.
00:45:51:To moja obietnica.
00:45:53:"To serce ulego!"
00:46:01:"To serce ulego!"
00:46:09:"To serce ulego."
00:46:28:"Przemowom twej mioci."
00:46:30:"Pragnieniu twej mioci."
00:46:33:"Granicom twej mioci."
00:46:35:"To serce ulego."
00:46:38:"To serce ulego."
00:46:40:"To serce ulego."
00:46:42:"To serce ulego."
00:46:45:"witowaniu twej mioci."
00:46:47:"Rozmowom twej mioci."
00:46:49:"Zapaowi twej mioci."
00:46:52:"To serce ulego."
00:46:54:"To serce ulego."
00:46:56:"To serce ulego."
00:46:59:"To serce ulego."
00:47:01:"O, ukochany!"
00:47:03:"Posuchaj, co serce ma do powiedzenia."
00:47:05:"Moje serce si w tobie zakochao... w tobie."
00:47:13:"To serce ulego."
00:47:18:"To serce ulego."
00:47:22:"Przemowom twej mioci."
00:47:25:"Pragnieniu twej mioci."
00:47:27:"Granicom twej mioci."
00:47:29:"To serce ulego."
00:47:34:"witowaniu twej mioci."
00:47:36:"Rozmowom twej mioci."
00:47:39:"Zapaowi twej mioci."
00:47:41:"To serce ulego."
00:47:44:"To serce ulego."
00:48:04:"Mio midzy nami jest charyzmatyczna."
00:48:09:"Nie ma tutaj ani nigdzie indziej nikogo takiego, jak ty."
00:48:13:"Przez cay dzie i noc jestem zgubiony w mylach o tobie."
00:48:18:"Czym jest teraz ycie bez ciebie, kochana."
00:48:23:"O, ukochany!"
00:48:25:"Posuchaj, co serce ma do powiedzenia."
00:48:28:"Moje serce si w tobie zakochao... w tobie."
00:48:35:"To serce ulego."
00:48:54:"Odurzenie szalestwem porwao mnie."
00:48:58:"Nie widz nic poza tob."
00:49:03:"W kadej chwili pragn ciebie."
00:49:08:"Jeste w moim oddechu i wszystkich zapachach."
00:49:13:"O, ukochany!"
00:49:15:"Posuchaj, co serce ma do powiedzenia."
00:49:17:"Moje serce sie w tobie zakochao... w tobie."
00:49:25:"To serce ulego."
00:49:30:"To serce ulego."
00:49:39:"Przemowom twej mioci."
00:49:41:"Pragnieniu twej mioci."
00:49:44:"Granicom twej mioci."
00:49:46:"To serce ulego."
00:49:48:"To serce ulego."
00:49:49:"Chod, tacz!"
00:50:12:Pozdrw mnie! Pozdrw mnie!
00:50:13:Nie jestem tylko tamtym Gundya sir.
00:50:15:Jestem teraz przyszym krewnym twojego szefa.
00:50:18:Co? Krewnym!  | - Pozdrowienia, sir.
00:50:20:Tak, teraz powiedz Gundya sir, prosz wej.
00:50:23:Gundya sir, prosz wej.
00:50:24:Tak!
00:50:25:Ten gupiec trzymany przez wsacza!
00:50:30:"Wsacz jest po drugiej stronie".
00:50:35:"Zabierz mnie tam."
00:50:38:Szefie! Szefie!  |  - Zostaw moj rk!  |  - Nie wchod do rodka.
00:50:40:Wracaj! Wracaj!
00:50:42:Kiedy Gundya sir robi krok do przodu, nigdy si nie cofa.
00:50:45:Zrozumiae?
00:50:46:Jeli zobisz nawet jeden krok do przodu | nie zostan ci adne nogi.
00:50:48:Nie wchod do rodka.
00:50:49:Pierz ubrania! Pierz!
00:50:50:Id spotka si z synem i krewnym.
00:50:52:Nie syn, bratanek.
00:50:53:By moim bratankiem. | Teraz go adoptowaem.
00:50:56:Od kogo go adoptowae? | - Od siebie.
00:50:58:Byem jego wujem, prawda?  | - Tak.
00:51:00:Wic adoptowaem go od siebie.  |  Wic zostaem ojcem, prawda?
00:51:02:Och, Boe! Szefie, nie wchod do rodka.
00:51:05:Kim jeste, eby mnie zatrzymywa! Odsu si!
00:51:07:Szefie, 'on' przemwi.  | - Kto przemwi?
00:51:10:Widzisz... widzisz.
00:51:12:Chwila.
00:51:13:Co powiedziae?  | - Nic nie powiedziaem.
00:51:15:Powiedzia, e nic nie powiedzia.
00:51:17:Wic dlaczego powiedziae mi, e co powiedzia?  |  - Nie mwiem, e przemwi.
00:51:20:Wic co powiedziae? | - Powiedziaem, e 'on' przemwi.
00:51:24:Ale kiedy zapytaem go, czy przemwi...  | ...powiedziae, e nic nie powiedzia.
00:51:27:Tak, nie powiedzia. | - Powiedziae mi, e powiedzia.
00:51:29:Nie powiedziaem, e przemwi. | Powiedziaem, e 'on' przemwi.
00:51:33:Potrzymaj to.  | - Tak.
00:51:37:Umrzesz! Umrzesz dzisiaj.
00:51:42:Widzisz, kto przyszed?
00:51:44:Chod, chod, Gundya. | Czekalimy na ciebie.
00:51:48:Widzisz, co mam.
00:51:50:Mam 'Khakara', 'Jalebi', 'Gathiya', | 'Barfi', 'Halwa' i 'Mohanthal'.
00:51:56:To dla ciebie.
00:51:57:Wecie te smaone przekski.
00:51:59:Mam kokos i sodycze.
00:52:05:Przyniose sodycze zrobione z kozieradki?
00:52:07:Nie, tego nie przyniosem.  |  - Nie ma problemu. My ci damy.
00:52:10:Pewnie. Wasnymi rkami mnie nakarmicie.
00:52:12:Spotkasz si z bratankiem?
00:52:13:Tak, zawoaj go.  | - Kanhaiya!
00:52:17:Twj drogi wuj przyszed. | - Najdroszy wuju!
00:52:25:Kanhaiya!  | - Jak jeste z nim zwizany? | - Jestem jego wujem.
00:52:29:Ale on tego nie zrozumie w tym jzyku.
00:52:31:Bdziesz musia mu wyjani w jego jzyku.
00:52:36:Herbata... wic wuj.
00:52:40:Zrozumiae?  | - Tak. | Jeste moim wujem.
00:52:47:Czy ja co syszaem? | - Tak. Jak si masz, wuju?
00:52:53:Hej... hej.
00:52:54:Umiesz mwi.  | - Hej! Co?
00:52:58:Mj bratanek zacz mwi.
00:53:00:Mj bratanek przemwi po raz pierwszy.
00:53:03:Powiedz. Powiedz co. Powiedz jeszcze raz | po raz pierwszy.
00:53:07:Wuju, to nie pierwszy raz.
00:53:09:Syszaem i mwiem wczeniej.
00:53:11:Kamie!
00:53:13:Jest niemy. Przysigam na moj matk.
00:53:17:On... robi z ciebie gupca. | Udaje, e umie mwi.
00:53:23:Powiedz Seth-ji prawd. | Powiedz, e jeste niemy.
00:53:26:Ju powiedziaem im prawd.
00:53:28:e nie jestem niemy, ani guchy.
00:53:30:Powiedziaem im te, e wycigne mnie z oceanu.
00:53:37:Masz teraz co do powiedzenia?
00:53:43:Czyjej amanej koci to by odgos?
00:53:46:Jeszcze nie jest poamana. | Bdzie poamana.
00:53:58:Zjedz wszystkie i skocz to.
00:54:00:Wtedy Mangal zdecyduje co z tob zrobi.
00:54:09:Nie rbcie mi nic.
00:54:10:Mwi prawd. Nie wiedziaem, e ten niemy chopak mwi.
00:54:13:Naprawd!
00:54:15:Jak to moliwe, e jest twoim bratankiem?
00:54:17:Wiesz, e jestem Hindusem.
00:54:19:I wszyscy Hindusi s moimi brami i siostrami.
00:54:22:Wic on jest synem jednego z moich braci.
00:54:24:Wic jest moim bratankiem.
00:54:26:W naszych Indiach to si zdarza. | Nie wiem jak to jest w Gujarat.
00:54:30:Nie wiem.
00:54:31:Tak?
00:54:38:Niewane!
00:54:39:Poniewa go tu przyprowadzie zapomnimy o twojej poyczce.
00:54:48:Co z odsetkami? | - O tym te zapomn.
00:54:54:Tego te nie musisz paci!
00:55:07:Widzisz, cokolwiek zrobiem, zrobiem, bo byem bezsilny.
00:55:12:OK? Ale twoja przyszo jest teraz bardzo dobra.
00:55:19:Chocia jestem faszywy, nie zapomnij swojego wuja.
00:55:25:To kim dzisiaj jestem zawdziczam tobie i Bandyi.
00:55:31:Nigdy o tym nie zapomn. Nigdy.
00:55:45:Zanie to do domu Jeetu.
00:55:47:Jest tam wystarczajco duo pienidzy...
00:55:49:...by jego rodzina moga y szczliwie przez cae ycie.
00:55:52:Chc, eby go pobogosawili.
00:55:54:Powinni wspomina co z czuoci.
00:56:00:Chcesz co powiedzie swojej rodzinie?
00:56:03:Nie ma potrzeby nic mwi mojej rodzinie.
00:56:05:Wiecie wszystko.
00:56:07:Nie chc, eby kto tu jutro przyszed i twierdzi, e jestem jego synem.
00:56:12:OK, chodmy.
00:56:21:Nie, nie chcemy tych pienidzy.
00:56:24:Pomylcie, e sam Jeet przysa to dla was.
00:56:28:I nawet Jeet ma cz zarobkw w tym interesie.
00:56:32:Powiedz tylko, co mamy zrobi?
00:56:38:Masz racj. Nie potrzebujemy tych pienidzy.
00:56:43:Co z nimi zrobimy?
00:56:53:Kim ona jest?
00:56:56:Ona jest... ona jest... Jeet...
00:57:01:Kim dla Jeetu?
00:57:07:Jest wdow po Jeetu.
00:57:11:Pooja?
00:57:15:Tak. Skd wiesz?
00:57:20:Jeet mi powiedzia. | - Co ci o mnie powiedzia?
00:57:26:e mnie lubi?
00:57:30:Id do rodka, kochanie.
00:57:35:Znasz Jeetu bardzo dobrze, prawda?
00:57:40:Nie bardzo dobrze, ale z serca.
00:57:46:Chciabym zna jego serce.
00:57:49:Wtedy ta sytuacja nie miaaby miejsca.
00:57:51:To wszystko jest gr przeznaczenia.
00:57:56:Z tym te moemy si pogodzi.
00:57:59:Zatrzymaj pienidze.
00:58:00:I wydaj t kobiet za m.
00:58:03:I Master-ji, powiem ci nawet, e jeli zostao ci troch mioci...
00:58:08:...dla Jeetu, spd reszt ycia szczliwie.
00:58:11:OK?
00:58:14:Co z tego, e umar. Widzisz, jest przynajmniej w dobrym miejscu.
00:58:18:Przynajmniej z tego powiniene si cieszy?
00:58:28:Tyle razy to mwiem. | Ale nikt mi nie wierzy.
00:58:34:Moe by bardzo daleko, ale wci sysz bicie jego serca.
00:58:41:Przez ostatnie dni czuam...
00:58:44:...e mj syn nie umar, ale yje.
00:58:51:Siadaj!
00:59:11:"Zakoysz si i zakr... | zakoysz si i zakr... po prostu si zakoysz!"
00:59:15:"Zakoysz si i zakr... | zakoysz si i zakr... po prostu si zakoysz!"
00:59:21:"Zakoysz si i zakr. | Zakoysz si i zakr."
00:59:37:"Koysaniem i wirowaniem."
00:59:41:"Moja ukochana zabraa mi serce i odesza."
00:59:45:"Zakoysz si i zakr... | zakoysz si i zakr... po prostu si zakoysz!"
01:00:01:"Najpierw sprawi, e moje serce zabio."
01:00:06:"Potem sekretnie ukrad mj spokj."
01:00:12:"Najpierw sprawi, e moje serce zabio."
01:00:16:"Potem sekretnie ukrad mj spokj."
01:00:20:"Koysaniem i wirowaniem."
01:00:25:"Moja ukochana zabraa mi serce i odesza."
01:00:56:"Najpierw spotkay si oczy."
01:00:59:"Potem si zawstydziy."
01:01:01:"Potem poczulimy si, jakby nasze oddechy si zatrzymay."
01:01:05:"Nic nie wiem."
01:01:09:"Nie wiem, jak rozwina si ta saga."
01:01:14:"To wynik twojej magii, e zaczem dre."
01:01:18:"Nie dbaem o siebie, | w takim stanie mnie zostawia."
01:01:22:"Koysaniem i wirowaniem."
01:01:27:"Moja ukochana zabraa mi serce i odesza."
01:01:32:"Zakoysz si i zakr... | zakoysz si i zakr... po prostu si zakoysz!"
01:01:59:"Nie wiem, dlaczego moje serce stao si niespokojne."
01:02:03:"Pragnienia serca zaczy rosn."
01:02:07:"Co zaczyna si ze mn dzia?"
01:02:11:"Chyba straciam spokj!"
01:02:16:"Nie wiem, o czym myl."
01:02:18:"Nie pi ca noc."
01:02:20:"Szalone uczucia."
01:02:21:"W gowie mam tylko myli o niej."
01:02:24:"Koysaniem i wirowaniem."
01:02:29:"Moja ukochana zabraa mi serce i odesza."
01:03:22:Wejd do rodka, ojcze.
01:03:26:Nie, nie wejd.
01:03:28:Moesz powiedzie komu chcesz i wrci.
01:03:31:Potem musimy natychmiast i. Dalej.
01:03:35:Ojcze, daj mi troch czasu. | Na pewno przyjd.  | - Nie.
01:03:40:Nie, bdziesz musia ze mn i ju teraz.
01:03:44:Mj synu, nie pozwalaj mi teraz odej std z pustymi rkami.
01:03:51:Nie dla mnie.
01:03:53:Nawet nie dla oczu twojej matki.
01:03:56:W dniu, w ktrym wskoczye do oceanu...
01:03:58:...od tamtego dnia dziewczyna mieszka w naszym domu, jako wdowa.
01:04:02:Pooja.
01:04:04:Ojcze!
01:04:06:Bdziesz musia o niej myle.
01:04:08:O jej zach.
01:04:14:Rce, ktre nauczyy ci chodzi.
01:04:19:Bagam ci tymi samymi rkami i prosz.
01:04:22:Dzisiaj bdziesz musia ze mn i.
01:04:25:Kochany, nie odmawiaj.
01:04:27:Nie widzielicie Jeetu?  |  - Dlaczego mi nie powiedzielicie?
01:04:29:Jeet, mj drogi! Posuchaj mnie. To Verma-ji, | jest bardzo dobrym przyjacielem.
01:04:31:Pozdrowienia. - Przyjecha z Delhi.
01:04:33:To jest Malhotra sir, a to Kapoor sir. | - Pozdrowienia.
01:04:35:Suchaj, mj drogi, zaraz zacznie si ceremonia zarczyn.
01:04:38:Wszyscy czekaj. Chod. Chod.
01:04:40:Chod, Verma-ji.
01:04:51:Przyprowadz go. - Suchaj.
01:04:53:Teraz jest czonkiem tego domu.  |  - Nie jest twoim synem.
01:04:55:Jak moe nie by moim synem?
01:04:56:Zobacz, kto ma do niego wiksze prawo, ni ja?
01:04:59:Posuchaj mnie. - Nie rb zamieszania!
01:05:01:Dlaczego miabym nie robi? Zabior mojego syna.
01:05:04:Zobacz, kto mnie zatrzyma!
01:05:06:Dobrze! Wic id do rodka!
01:05:08:Id do rodka i domagaj si swoich praw!  |  - Wiesz, co si stanie w rodku?
01:05:11:Na twoich oczach twj syn zostanie zabity.
01:05:15:Chcesz to zobaczy? To id i zobacz.
01:05:17:Id! Id!
01:05:23:Nie jeste odpowiedzialny za jego stan?
01:05:29:Teraz przynajmniej pozwl mu y w spokoju.
01:05:32:Id std.
01:05:34:Skoro ju zaakceptowae, e go nie ma,
01:05:38:dlaczego chcesz go przywrci do ycia i znowu zabi?
01:05:52:To co powiedzieli to prawda?
01:06:03:Martwi ludzie nie wracaj.
01:06:05:A ludzie, ktrzy tak myl s gupi.
01:06:10:I wiesz kto jest najgupszy z nich? Ty!
01:06:15:Nie oeni si z tob, wic jak moesz nazywa si wdow po nim?
01:06:19:Teraz wyjd z tego domu!
01:06:20:Nie mog ci trzyma w tym domu nawet na chwil!
01:06:22:Zostaw j!  | - Wyjd! | - Co za bzdury opowiadasz?
01:06:24:Nie masz prawa do przebywania w tym domu. Wyjd!
01:06:29:Widziae go.
01:06:36:Zawoae go. Ale twj syn odmwi powrotu do domu.
01:06:41:Prawda?
01:07:02:Teraz dowiedziaa si, jak bardzo | twj przyszy m ci kocha!
01:07:08:Jeli nawet ci nie kocha, | dlaczego mieszkasz w tym domu?
01:07:11:Dlaczego mieszkasz w tym domu!
01:07:20:Jestemy przyjacimi od dziecistwa.
01:07:24:Kiedy w moim domu urodzia si crka...
01:07:27:...nie wiem, w ktrym zym momencie powiedziaem...
01:07:30:...e moja crka pjdzie do tego domu.
01:07:34:Dostaem za to wielk kar!
01:07:40:Teraz bdziesz musiaa wyj za tego, | komu ci oddam. Albo...
01:07:49:Albo spal j ywcem na waszych oczach.
01:07:53:I bdziecie musieli na to patrze!
01:08:04:Id do domu.
01:08:07:Spotka si z Pooj.
01:08:11:Powinnimy prosi o wybaczenie i uzyska jej zgod.
01:08:17:Przynajmniej to musz zrobi.
01:08:26:Wrc. Na pewno.
01:08:30:Ale mdl si za mnie, ebym mia odwag spojrze jej w oczy.
01:09:07:Wrcie.
01:09:10:Mj syn wrci.
01:09:14:Wybacz mi, ojcze.
01:09:16:Nie wiem, gdzie pjd, by odpokutowa moje grzechy.
01:09:19:Moje dziecko!
01:09:22:Nic nie mw, synu.
01:09:25:Jeli ci nie rozumiem...
01:09:28:...nie jestem wart, by nazywa mnie twoim ojcem.
01:09:31:Chod, mj drogi. Chod do domu.
01:09:34:Dwie osoby w domu czekaj na ciebie z niecierpliwoci.
01:09:37:I yj wspominajc twoje imi.
01:09:40:Chod, mj drogi.
01:09:51:Twoje modlitwy przywiody go z powrotem.
01:10:05:Przesta paka.
01:10:07:Od tej pory Jeet jest tylko twj. | Tylko twj.
01:10:09:Prawda, synu?
01:10:10:Mj drogi, nie pozwl jej duej trwa w tym stanie.
01:10:14:We ten cynober i umie go na jej czole.
01:10:29:Jutro jest mj lub.
01:10:37:Byem bezsilny. Musiaem spaci poyczki.
01:10:42:Dla waszego szczcia i spokoju sprzedaem si tam.
01:10:48:Teraz nie nale do was. | Jestem teraz ich.
01:10:52:Spjrz, mj drogi. Ona nie jest zwyk czekajc dziewczyn.
01:10:59:Zrezygnowaa z radoci w yciu...
01:11:03:...i wiedzie ycie wdowy.
01:11:06:Wdowy po tobie!
01:11:08:Jeli choby jedna za spadnie...
01:11:11:...na dziedziniec tego domu, nawet Bg ci nie wybaczy.
01:11:13:Porzucajc rodzicw, | zostawiajc...
01:11:18:...j w tym stanie, jak poyczk spacasz.
01:11:20:Do jakiego poziomu chcesz doj?
01:11:22:Jeli im powiesz, e kto taki, jak ja...
01:11:27:...czeka tu na ciebie, nie zgodz si?
01:11:29:Jeli to trudne, to zostaw to.
01:11:32:Tylko mwiam... tak po prostu...
01:11:38:Pooja!
01:11:39:Jeet! Pro o co chcesz!
01:11:42:Bd ebra na wszystkich ulicach i speni twoje zachcianki.
01:11:49:Ale nie odmawiaj mojej crce.
01:11:53:Nie odmawiaj mojej crce.
01:12:02:Gdzie on jest?
01:12:04:Nigdzie nie pjdzie zanim ci nie powie.
01:12:13:Widzisz, umare, a twoja rodzina zostaa zrujnowana.
01:12:18:Ci Gujarati dali ci nowe ycie.
01:12:20:Dali ci nowe ycie.
01:12:23:Jeli o tym zapomnisz, Bg nigdy ci nie wybaczy.
01:12:26:Jeli Bg ci wybaczy, oni ci nigdy nie wybacz.
01:12:29:A jeli tam nie pjdziesz, oni przyjd tutaj.
01:12:31:Pomyl, co si stanie.  |  - Po co myle?
01:12:33:Pooja jest twoj przeszoci, a ta dziewczyna przyszoci. To wszystko!
01:12:37:Chod, usid w rodku. | - Chod, usid.
01:12:44:Od mylenia nic si nie stanie. | Dalej!
01:13:01:Poszedem do mojego domu.  | - Wystarczy!
01:13:10:Zamae jedn obietnic idc do swojej rodziny.
01:13:15:Zamiesz te drug obietnic?
01:13:18:Nie opuszczania tego domu i Shruti.
01:13:23:Raz pakaa w lubnym namiocie.
01:13:27:Jeli znowu bdzie musiaa przej przez zdrad...
01:13:31:Nigdy jej nie skrzywdz.
01:13:53:May prezent dla ciebie ode mnie.
01:13:55:To piercionek. Ale jest bardzo may, nie bdzie pasowa na twj palec.
01:13:59:Ale kiedy bdziesz mia dziecko, | bdzie idealnie pasowa na jego palec.
01:14:03:Tylko tyle mog zrobi. Bd szczliwy!
01:14:11:lub si skoczy?
01:14:12:Zacznie si. Trwa.
01:14:14:Co! Pjd na spacer zamiast zajmowa si lubem.
01:14:16:To nie wystarczy.
01:14:17:Powiedz im, eby si najpierw pobrali, potem mog i na spacer.
01:14:19:ebym mg wzi mj lubny namiot i i.  | - Zamknij si!
01:14:21:Po prostu jedz i pij i id std. Id!
01:14:25:Chod. Pozdrowienia.
01:14:27:Jeet, nasz partner z Jaipur, Mr. Gupta.
01:14:32:Jest wicej przemysowcw.
01:15:06:Chod, chod.
01:15:08:Jeet, to jest... to jest... | - To jest mj ojciec.
01:15:17:Ona jest jego matk.
01:15:22:A ona jest jego narzeczon.
01:15:28:Przyszlimy tu dla niej.
01:15:32:Zabieramy naszego syna i idziemy.
01:15:36:Idziecie?  | - Tak, idziemy. | Bdziecie musieli go odda!
01:15:40:Niech si dzieje, co chce.
01:15:41:Zabierzemy std Jeetu i pjdziemy.
01:15:45:Zabierzecie go std i pjdziecie? | - Tak.
01:15:48:Tak. Masz jakie wtpliwoci? | - Co powiedziae?
01:15:51:Zniszczysz lub mojej siostry i wemiesz go z powrotem.
01:15:53:Tak! Ten lub w ogle si nie odbdzie!
01:15:55:Jeli nie masz chopaka do lubu...
01:15:57:...z twoj siostr, id i wrzu j do oceanu.
01:16:01:Co powiedziae!
01:16:03:Powinieniem wrzuci moj siostr do oceanu. | Do oceanu, tak?
01:16:07:Wemiesz go i pjdziesz. | Odsu si!
01:16:10:Wemiesz go i pjdziesz?
01:16:16:Czekaj!  | - Moja siostra!
01:16:22:Przestacie!
01:16:24:Jeli podniesiesz rk... | - Co zrobisz?  | - Bracie!
01:16:37:On jest moim...
01:17:07:Nie puszcz go. | Niech si dzieje, co chce.
01:17:12:Nie pozwol mu odej od ciebie.
01:17:40:Moja droga, wybacz nam.
01:17:43:Oddaj nam naszego syna.
01:17:50:Do tej pory yam, jako wdowa.
01:17:53:Jako kto bd y teraz?
01:17:56:Powiedz mi.
01:17:58:Tylko mi powiedz.
01:18:02:Ona nie mwi. Jest niemow.
01:18:38:Urodzia si tylko dla Jeetu. | Tylko ty.
01:18:49:Nie ja.
01:19:00:Nigdy nie stan midzy wami... nigdy.
01:19:30:Bracie!
01:19:38:Nie witujemy w naszym domu nad zami innych ludzi.
01:19:45:Jestemy gotowi odda ycie, by otrze czyje zy.
01:19:53:Nasza krew pynie w jej yach.
01:19:58:Dzisiaj ona take ma t okazj.
01:20:40:Chodmy.
01:20:50:Ta niema dziewczyna nie moe nawet wypowiedzie blu swego serca i zapaka.
01:20:54:Nie zostawiaj jej.
01:20:59:Nie chcemy niczego osign...
01:21:01:...biorc na siebie przeklestwo tej rodziny.
01:21:03:Nie przekln ci. | aden z nas ci nie przeklnie.
01:21:14:Nie przysporz ci wicej smutku.
01:21:22:Nie bd ya jako wdowa.
01:21:30:Jeli dasz ycie tej niemej dziewczynie...
01:21:36:...w moim sercu bdzie wicej szacunku dla ciebie.
01:21:42:Mwi to ze szczerego serca.
01:21:54:lub sie odby! | lub si odby!
01:21:58:Odzyskaem mj lubny namiot!

